Początek jesieni i ciepłe kaloryfery

Strona główna » Początek jesieni i ciepłe kaloryfery

W niedzielę rozpoczyna się kalendarzowa jesień. Jej pierwszy tydzień, jak zapowiadają synoptycy, będzie zimny - temperatura spadnie poniżej 10 stopni Celsjusza - i w niczym nie będzie przypominać "polskiej złotej jesieni". Kiedy więc kaloryfery zaczną grzać i czy możemy spodziewać się w tym roku wyższych opłat?

To pewne i nieodwołalne - w niedzielę, dokładnie o godz. 22:44 naszego czasu Słońce znajdzie się w punkcie równonocy jesiennej i wejdzie w znak Wagi. Nastanie to, czego obawiają się wszyscy ciepłolubni - rozpocznie się astronomiczna jesień. Wiadomo też na pewno, że jej pierwszy tydzień nas nie rozpieści.

- W najbliższym tygodniu spodziewamy się sporych opadów deszczu. Do tego temperatura minimalna spadnie w głębi lądu poniżej 10 stopni Celsjusza, nad morzem będzie trochę cieplej - mówi Sławomir Guzek, dyżurny synoptyk gdyńskiego oddziału Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. - Jak na razie możemy zapomnieć o "polskiej złotej jesieni" - dodaje.

Szukając coraz to grubszych ubrań, zaczynamy nerwowo sprawdzać kaloryfery, a te w wielu domach wciąż są zimne. Czy rzeczywiście musimy czekać aż przez kilka dni temperatura w nocy będzie utrzymywała się poniżej 10 stopni Celsjusza?

- Pojęcie sezonu grzewczego, a więc i kwestia włączania oraz wyłączania ciepła, w wielu krajach już nie istnieje. Nowoczesne firmy ciepłownicze, także GPEC, oferują swoim klientom usługę całorocznego ogrzewania, która zapewnia dostęp do ciepła zawsze wtedy, gdy jest chłodniej, jest to usługa "Temperatura+" - mówi Grzegorz Blachowski, rzecznik Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. - W przypadku pozostałych klientów, GPEC czeka z włączeniem ogrzewania na ich pisemne zlecenie. Tak więc to klienci: administratorzy budynków lub właściciele budynków, decydują o dacie włączenia ciepła. Oczywiście jeśli mieszkańcy już chcieliby zacząć korzystać z ogrzewania, mogą zasygnalizować tę potrzebę administratorowi, żeby zajął się sprawą szybciej niż planował.

Do sieci GPEC podłączonych jest ok. 60 proc. obiektów i mieszkań w Gdańsku i Sopocie, a także ponad 90 proc. wszystkich nowo powstałych budynków mieszkaniowych w Gdańsku. Jak na razie tylko 200 budynków ma włączone ogrzewanie. Po zgłoszeniu chęci włączenia ogrzewania do Biura Obsługi Klienta firma ma 24 godziny na realizację zlecenia.

Mieszkańcy Gdyni (i części Sopotu), którzy podłączeni są do Okręgowego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej (obsługuje 56 proc. mieszkańców Gdyni i blisko 20 proc. Sopotu), również mogą już zgłaszać się z prośbą o włączenie ogrzewania. - Termin włączenia i wyłączenia dostarczania ciepła wyznaczający początek i koniec tzw. sezonu grzewczego ustala odbiorca - potwierdza Iwona Kozłowska, rzecznik prasowy OPEC.

Wniosek trzeba złożyć w Biurze Obsługi Klienta lub Zakładzie Energetyki Cieplnej dla danej dzielnicy. Gorąca woda popłynie w kaloryferach albo w ciągu 12 godzin od złożenia wniosku (ale tylko jeśli realizacja usługi wypada w dniu roboczym) lub w pierwszym dniu roboczym po dniach wolnych, gdy zgłoszenia dokonano tak, że realizacja wypada w dniu wolnym.

- W przypadku węzłów grupowych, tj. gdy z jednego węzła cieplnego jest zasilanych kilka obiektów rozliczanych na podstawie odrębnych umów zawartych z różnymi odbiorcami, włączenie i wyłączenie dostarczania ciepła odbywa się po zgłoszeniu takiej ilości obiektów zasilanych z tego węzła, dla których łączna moc zamówiona stanowi co najmniej 30 proc. całkowitej wielkości mocy cieplnej zamówionej dla tego węzła - dodaje rzecznik OPEC.

Wiele osób mieszkających w blokach, a rozliczających się za ogrzewanie według metrażu, zastanawia się czy warto zainwestować w podzielniki ciepła.

- Ciepłomierze mieszkaniowe montowane są w instalacji wewnętrznej, która należy do klienta. Nie mamy danych dotyczących tego, czy wiedza o aktualnym stanie licznika wpływa na oszczędzanie. Wiemy natomiast, że samo obniżenie temperatury w mieszkaniu o 1 stopień Celsjusza to oszczędność około 6 proc. ciepła - wylicza Grzegorz Blachowski.

Czy w tym roku czeka nas podwyżka ciepła?

- Wysokość taryfy zatwierdza Urząd Regulacji Energetyki, biorąc pod uwagę zarówno interesy pracowników i samego przedsiębiorstwa, jak i odbiorców ciepła. W tym roku udało nam się ustalić taryfę na trzy lata, co zapewni klientom większą stabilność i przewidywalność wydatków na ogrzewanie. Ceny mogą się zmienić jedynie o wskaźnik inflacji lub też wynikać ze zmiany taryfy wytwórcy ciepła, EDF Wybrzeże - dodaje rzecznik GPEC.

Podwyżek nie powinni się też spodziewać mieszkańcy Gdyni.

Żeby obniżyć nieco rachunek za ogrzewanie, nie tracąc przy tym na temperaturze, warto pamiętać m.in. o tym, żeby nie zastawiać grzejników meblami, w słoneczne dni korzystać z energii słonecznej odsłaniając zasłony w nasłonecznionej części mieszkania, zmniejszać temperaturę w nocy (lepiej śpi się w chłodniejszym pomieszczeniu) i w mało używanych pomieszczeniach oraz odpowiednio wietrzyć - krótko, ale intensywnie.